| Dawniej budowano chłodnie |
| Dawniej budowano chłodnie wielopiętrowe. Uważano, że im bardziej budynek chłodni zbliża się w formie do sześcianu, tym lepiej, gdyż wtedy straty cieplne są najmniejsze. Wielopiętrowe są nasze wielkie chłodnie składowe w Warszawie, w Łodzi i w innych miastach. W ciągu ostatnich kilkunastu lat buduje się specjalne chłodnie na owoce. Są one zawsze parterowe, nigdy piętrowe. Budowa parterowa pozwala na maksymalną mechanizację transportu owoców do chłodni i z chłodni. Nie trzeba udowadniać, że chłodnia zapewnia lepsze warunki przechowywania owoców niż przechowalnia zwykła, wietrzona chłodnym powietrzem. W przechowalni w październiku utrzymuje się jeszcze temperatura około 10 °C, w listopadzie spada do 5 °C, a dopiero w styczniu obniża się do 0 °C. W chłodni natomiast uniezależniamy się całkowicie od temperatury otoczenia. Od pierwszego dnia złożenia w niej owoców możemy, jeśli chcemy, utrzymać w niej temperaturę 0 °C. W państwach bogatych już od dawna zaprzestano przechowywania owoców w przechowalniach zwykłych i przechowuje się je wyłącznie w chłodniach. U nas czynniki gospodarcze przez długi czas nie doceniały produkcji i spożycia owoców. W latach 1967-1968 produkcja jabłek i gruszek wynosiła przeciętnie 800 000 t rocznie. |